Price chipping: jak kupujący obniża cenę po due diligence

Price chipping to obniżanie ceny przez kupującego po due diligence, uzasadniane ryzykami wykrytymi w badaniu. To standardowa taktyka, nie oznaka złej woli. Skuteczna obrona polega na tym, żeby znaleźć te ryzyka pierwszemu, wycenić ich wpływ przed rozmową i zamknąć w umowie mechanizmy, które ograniczają możliwość korekty.

Jak to wygląda w praktyce

Schemat jest powtarzalny. Kupujący składa ofertę wstępną na atrakcyjnym poziomie, dostaje wyłączność, przeprowadza badanie i wraca z listą ustaleń. Przy każdym ustaleniu pojawia się kwota. Suma tych kwot to nowa propozycja ceny, zwykle o kilkanaście procent niższa.

Właściciel jest wtedy w najgorszym możliwym położeniu. Ma za sobą kilka miesięcy procesu, poniósł koszty doradców, pozostali kupujący już odpadli, a w firmie część osób wie, że coś się dzieje. Presja czasu i zmęczenie działają na korzyść drugiej strony.

Sześć argumentów, które padają najczęściej

  1. Korekta EBITDA. Kupujący odrzuca część add-backów jako nieudokumentowane i przelicza cenę od niższej podstawy.
  2. Kapitał obrotowy. Poziom uznany za normalny zostaje zdefiniowany wyżej, niż zakładał sprzedający, co obniża kwotę należną przy zamknięciu.
  3. Pozycje długopodobne. Leasingi, zaległości, niewypłacone dywidendy i pożyczki od właściciela trafiają do długu netto.
  4. Ryzyko podatkowe. Nieostra interpretacja rozliczeń z lat poprzednich zostaje wyceniona jako potencjalne zobowiązanie.
  5. Umowy z klientami. Brak umów pisemnych albo klauzule pozwalające klientowi odejść bez okresu wypowiedzenia przy zmianie właściciela.
  6. Zależność od właściciela. Argument, że po odejściu założyciela część przychodu jest zagrożona, uzasadniający earn-out zamiast gotówki.

Warto zauważyć, że żaden z tych argumentów nie jest wymyślony. Każdy dotyczy czegoś, co w firmie faktycznie istnieje. Różnica polega na tym, czy dowiadujesz się o tym od kupującego, czy wiesz o tym wcześniej.

Cztery rzeczy, które realnie chronią cenę

Zbadaj firmę zanim zrobi to kupujący

Vendor due diligence, czyli badanie zlecone przez sprzedającego, przenosi całą listę ustaleń na etap, w którym nikt na Ciebie nie naciska. Część rzeczy da się naprawić, część wycenić i ująć w cenie wywoławczej, a pozostałe przygotować z odpowiedzią. Kupujący, który słyszy gotową odpowiedź na swoje zastrzeżenie, rzadko przy nim zostaje.

Udokumentuj każdą korektę wyniku

Add-back bez dokumentu to add-back, którego nie ma. Faktury, umowy, protokoły, zestawienia. Wszystko, co pokazuje, że dany koszt był jednorazowy albo nie wystąpi u nowego właściciela. Ta praca wykonana przed procesem jest warta więcej niż jakikolwiek argument w negocjacjach.

Zdefiniuj kapitał obrotowy w LOI, nie w SPA

Mechanizm korekty ceny ustala się zwykle dopiero przy umowie sprzedaży, gdy sprzedający nie ma już alternatywy. Ustalenie definicji normatywnego kapitału obrotowego i katalogu pozycji długopodobnych na etapie listu intencyjnego, gdy konkurencja jeszcze istnieje, zamyka największą furtkę do obniżki.

Nie oddawaj wyłączności za darmo

Wyłączność jest dla kupującego warunkiem poniesienia kosztów badania i to jest uczciwe. Ale można ją ograniczyć w czasie, powiązać z harmonogramem i zapisać, że istotna zmiana warunków po badaniu zwalnia sprzedającego z dalszej wyłączności. Kupujący, który wie, że obniżka ceny przywraca konkurencję, negocjuje ostrożniej.

Kiedy obniżka jest uzasadniona

Nie każda korekta to taktyka. Jeśli badanie ujawnia realne zobowiązanie, którego wcześniej nie było w liczbach, cena powinna to odzwierciedlać. Rolą doradcy nie jest obrona ceny za wszelką cenę, tylko oddzielenie ustaleń merytorycznych od negocjacyjnych i pokazanie właścicielowi, które są które.

Praktyczna zasada: jeśli argument dotyczy czegoś, co zmienia przyszłe przepływy firmy, jest merytoryczny. Jeśli dotyczy ryzyka, które można zabezpieczyć zapisem w umowie albo depozytem, to jest kwestia struktury, nie ceny.

Co z tym zrobić

Najlepszy moment na przygotowanie się do price chippingu to rok przed sprzedażą, nie tydzień po otrzymaniu listy ustaleń. Opisaliśmy to w programie wzrostu wartości, a cały przebieg transakcji na stronie sprzedaży firmy.

Najczęstsze pytania

Czy price chipping jest normalny?

Jest powszechny. Zakładaj, że po due diligence pojawi się propozycja korekty, i przygotuj się na nią, zamiast traktować ją jako sygnał, że kupujący działa w złej wierze.

O ile zwykle kupujący próbuje obniżyć cenę?

To zależy od tego, ile znajdzie. Firma przygotowana, z kompletną dokumentacją i udokumentowanymi korektami wyniku, daje znacznie mniej podstaw niż firma, która wchodzi do badania nieprzygotowana.

Czy mogę po prostu odmówić?

Możesz, i czasem to właściwa odpowiedź. Siła tej odmowy zależy jednak od tego, czy masz alternatywę. Dlatego proces prowadzi się z kilkoma kupującymi, a wyłączność ogranicza w czasie.

Zobacz też

Łukasz Brzyski

O autorze

Łukasz Brzyski prowadzi Brzyski & Partners Management Consulting. Doradza przy sprzedaży i zakupie firm o wartości od 10 do 50 mln zł. Zanim zaczął doradzać, sam sprzedał dwie spółki, które współtworzył. Więcej o autorze

Wiedza

Więcej powiązanych artykułów

Kto kupuje polskie firmy: inwestor branżowy, fundusz, search fund

Jak przygotować data room, żeby nie przedłużać due diligence

Wyłączność w procesie sprzedaży: dlaczego kupujący o nią prosi